Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi domino83 . Mam przejechane 32576.43 kilometrów w tym 3983.85 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.80 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.
2025
button stats bikestats.pl
2024
button stats bikestats.pl
2023
button stats bikestats.pl
2022
button stats bikestats.pl
2021
button stats bikestats.pl
2020
button stats bikestats.pl
2019
button stats bikestats.pl
2018
button stats bikestats.pl
2017
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy domino83.bikestats.pl

Archiwum bloga

Jazda Bez Kasku !!!! Przestroga

Poniedziałek, 28 września 2026 · dodano: 28.09.2026 | Komentarze 3

Odkąd kupiłem rower, drugą rzeczą nie był bidon czy licznik tylko kask, poprzedni spełnił swoje zadanie ratując moją głowę przed kalectwem. Po zakupie nowego, zawsze mi towarzyszył oprócz dojazdów do pracy bo to blisko, bo zawsze coś... 
Dzisiaj jadąc na szóstą zamiast kasku oczywiście czapka bejsbolowa zaciągnięta na oczy, kaptur i droga obryta na pamięć, nagle wyrasta przede mną tył cysterny, hamulce. To nie pomogło żeby uniknąć kontaktu. Karetka, SOR i tomograf na szczęcie tylko obrzęk i krwiak pod skórą. Pierwsze słowa ratownika to gdzie kask ! Głowa ze stali ? 






Komentarze
domino83
| 00:37 środa, 30 września 2026 | linkuj Może stworzyłem warunki, które w pewien sposób przyczyniły się do tej sytuacji ale gdybym ubrał kask wyszedłbym z mniejszymi obrażeniami.
MateM
| 13:53 wtorek, 29 września 2026 | linkuj Jak sam napisałeś: "Czapka zaciągnięta na oczy, kaptur.., nagle wyrasta przede mną tył cysterny". Sam stworzyłeś warunki, aby taki wypadek w ogóle się wydarzył :/

Ja jestem odwrotnym przypadkiem. Ponad 100 000 km na góralu, w zdecydowanej większości bez kasku, liczne upadki, wywrotki i kask ani razu się nie przydał. Oczywiście chodzi o to, że kask zmniejsza ryzyko urazów, ale NIE U KAŻDEJ OSOBY. U mnie NIGDY nie sprawił, że głowa nie ucierpiała, bo głowa ani razu nie brała udziału w zdarzeniu. Ramiona, nogi, korpus tak.

WolnyDuchem
| 07:48 wtorek, 29 września 2026 | linkuj Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to nie ma dróg na skróty. Przekonałeś się. Dobrze, że skończyło się tak jak się skończyło i oby nic więcej z tego nie było. Osobiście zakładam kask zawsze. Nawet kiedy jadę szukać psa, który postanowił polatać kilka ulic dalej. Albo gdy zaspany ruszę do pracy i skapnę się, że nie mam kasku na głowie. Nawrotka ;) Zdrowia, pozdrawiam
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!