Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi domino83 . Mam przejechane 31718.33 kilometrów w tym 3805.15 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.86 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.
2025
button stats bikestats.pl
2024
button stats bikestats.pl
2023
button stats bikestats.pl
2022
button stats bikestats.pl
2021
button stats bikestats.pl
2020
button stats bikestats.pl
2019
button stats bikestats.pl
2018
button stats bikestats.pl
2017
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy domino83.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 50.54km
  • Czas 02:41
  • VAVG 18.83km/h
  • VMAX 49.87km/h
  • Sprzęt Kross Level B4
  • Aktywność Jazda na rowerze

Osadnik Bartkówka. Pęcherzew

Niedziela, 5 maja 2019 · dodano: 13.05.2019 | Komentarze 0

Pomysł na wycieczkę wyszedł z przypadkowego przeglądania map. Zauważyłem że w sąsiedztwie lazurowego (nazywany jest tak osadnik w Gajówce) znajduje się kolejny osadnik wód z odkrywek kopalni węgla. Nie duży, tak jak pozostałe ale jak doczytałem powstawały i takie które raczej spełniały funkcje przelewowe a może też w jakiś sposób wzbogacają lokalny ekosystem na rekultywowanym terenie. 

Mapa okolicy
Mapa okolicy © Dominik

Wyjeżdżam około czternastej najpierw do nadleśnictwa a stąd pożarówką nad Zb. Przykona a dalej niebieską panoramą aż do lazurowego. Jakiegoś szaleńczego tępa to nie było gdyż już na pożarówce spotkałem nieznajomego ale rowerowego więc tak powoli jechaliśmy i ciągnęliśmy gadkę, dopiero w Psarach każdy z nas obiera własną drogę. 
Przed lazurowym odbijam na północ, trochę mokro i błotniście ale nie jest najgorzej. Jadę wzdłuż wąskiego kanału aby w końcu dotrzeć do ukrytego pośród gęstwiny kolczastego zielska  miejsca docelowego.

Błotne kąpiele
Błotne kąpiele © Dominik

Chatka nad brzegiem
Chatka nad brzegiem © Dominik

Wejście do chatki
Wejście do chatki © Dominik

Osadnik Bartkówka
Osadnik Bartkówka © Dominik

Chwila odpoczynku i wracam na niebieski i kieruje się w stronę Turku, gdzie pod wiaduktem kolejowym zmieniam kierunek i jadę do Pęcherzewa. Po co ? W okolicy jest fajne wzniesienie, chyba o wysokości 150 m, myślę że powstało wyniku nasypu materiału z odkrywek. Raz kiedyś tedy przejeżdżałem ale... to było chyba trzy lata temu. Szczyt wzniesienia płaski z punktem widokowym z którego nic nie można zobaczyć, ponieważ nikt nie zadbał o to aby coś było widać a tablicę postawiło nadleśnictwo.

No to się szykuje
No to się szykuje © Dominik

Na górze jeszcze jeden
Na górze jeszcze jeden © Dominik

Ktoś wie co to może być
Ktoś wie co to może być © Dominik

Powrót przez panoramę do Psar a następnie  Przykona - Smulsko - dom.
Kategoria 50 km, Samotnie


  • DST 88.24km
  • Czas 04:05
  • VAVG 21.61km/h
  • VMAX 39.83km/h
  • Sprzęt Kross Level B4
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Łodzi do domu

Sobota, 4 maja 2019 · dodano: 14.05.2019 | Komentarze 4

W Łodzi fajnie ale trzeba wracać, po śniadanku spakowałem się i wyruszam. Najpierw wzdłuż włókniarzy a dalej skręcam w kierunku Konstantynowa, Lutomierska.

Ciekawostki z Konstantynowa
Ciekawostki z Konstantynowa © Dominik

Mural przy wojewódzkiej
Mural przy wojewódzkiej © Dominik

Nie kręcę się nigdzie gdyż mam słabe rozeznanie co i gdzie, jedyne co chce zobaczyć to cmentarz wojenny w Żabiczkach/Rszewie. 

Cmentarz wojenny w Zabiczkach/Rszewie
Cmentarz wojenny w Zabiczkach/Rszewie © Dominik

Po chwili na fotkowanie wyruszam do Lutomierska, podczas ostatniej wizyty wiedziałem to co mnie najbardziej interesowało więc niezatrzymując się odbijam od wojewódzkiej i przez Jerwonice, Puczniew ... dojeżdżam do Małynia. Uzupełniam zapasy i dalej już kręcę na tamę a po drodze zgarniam dwa folkowe przystanki, tych jeszcze nie widziałem.

Wiosna J. Malczewski
Wiosna J. Malczewski © Dominik

Folklor Sieradzki. Folkowe Przystanki, Fundacja Tu Brzoza
Folklor Sieradzki. Folkowe Przystanki, Fundacja Tu Brzoza © Dominik

Samotność w sieci
Samotność w sieci © Dominik

Z tamy przez Skęczniew, Zagaj i jestem w domciu.
Kategoria Samotnie


  • DST 147.37km
  • Czas 07:05
  • VAVG 20.81km/h
  • VMAX 38.65km/h
  • Sprzęt Kross Level B4
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nad J. Lucieńskim. Okrąglaki

Piątek, 3 maja 2019 · dodano: 27.05.2019 | Komentarze 0

Miejsce do którego wybrałem się tego dnia interesowało mnie już od dłuższego czasu. Jednak dystans nie był dla mnie osiągalny dopiero kiedy rok temu trochę dalej zacząłem jeździć wycieczka w to miejsce stała się realna. Po za tym inspirowały mnie liczne filmy z kanałów urbex. 
Wyjeżdżam z małym opóźnieniem, tak po siódmej rano, pada :( W pośpiesznym tępię mijam Uniejów i kieruje się w stronę  sanktuarium w Świnicach Warckich, Grabowa. 

W kierunku Grabowa
W kierunku Grabowa © Dominik

Z Grabowa obieram kierunek do Krośniewic gdzie niestety opuszczam lokalne spokojne drogi i do samego Gostynianina jadę wojewódzką. W trasie zaliczam krótki postój w Łaniętach oraz Sokołowie.

Krośniewice witają
Krośniewice witają © Dominik

Kościół p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Łanięta
Kościół p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Łanięta © Dominik

Miejsce pamięci
Miejsce pamięci © Dominik

Na Mazowszu po raz pierwszy
Na Mazowszu po raz pierwszy © Dominik

Sokołów. Kościół p.w. św. Anny
Sokołów. Kościół p.w. św. Anny © Dominik

W okolicy kościoła
W okolicy kościoła © Dominik

Tablica przy pomniku
Tablica przy pomniku © Dominik

I tak oto jadąc w granicach trzech województw jestem u podnóża Zamku w Gostyninie. 

Pod zamkiem
Pod zamkiem © Dominik

Informacja historyczna
Informacja historyczna © Dominik

Zamek położony na niewielkim wzniesieniu w otoczeniu małego zbiornika wodnego. Co do samego zamku zauważam intrygujące podobieństwo do zamku w Przedczu, strzeliste zakończenie nad bramą. Może wynika to z roli jaką oba zamki przejściowo pełniły, otóż każdy z nich służył jako kościół ewangelicki i być może stąd taka przebudowa.

Zamek w Gostyninie
Zamek w Gostyninie © Dominik

Jeziorko u podnóża zamku
Jeziorko u podnóża zamku © Dominik

Z Gostynina jadę już ostatnia prostą do miejsca docelowego, opuszczonego ośrodka wypoczynkowego nad Jeziorem Lucieńskim. Bardzo przyjemna trasa z DDR która na pewnym etapie staje się szutrowym odcinkiem. Takie rozwiązania bardzo lubię, coś takiego spalskiego.

Szutrowa DDR
Szutrowa DDR © Dominik

W końcu jestem pod brama ośrodka, zakaz wstępu i tak dalej. Szczerze to powiem że trzeba tutaj uważać na to po czym się stąpa, szkło, szkło i jeszcze raz szkło.

Salon sprzątany na szybko
Salon sprzątany na szybko © Dominik

Widok na ostatnie piętro
Widok na ostatnie piętro © Dominik

O przyczynach takiego stanu rzeczy słyszałem przeróżne teorie, pewnie każda z nich zawiera trochę prawdy i jest następstwem kolejnych. Postanawiam złapać Nówkę pod pachę i wejść na ostanie piętro. Jedyne o co nie musicie się obawiać to schody :)   

Rzut oka na poszczególne kondygnacje
Rzut oka na poszczególne kondygnacje © Dominik

Nie jestem sam
Nie jestem sam © Dominik

Sąsiadujący, fot z ostatniego piętra
Sąsiadujący, fot z ostatniego piętra © Dominik

Cały kompleks tworzą  chyba trzy (już nie pamiętam) budynki połączone korytarzem. Po za tym w cześci zachodniej znajduje się zaplecze techniczne. 

Okrąglaki nad J. Lucieńskim
Okrąglaki nad J. Lucieńskim © Dominik

Klimatyczne miejsce
Klimatyczne miejsce © Dominik

Krótka chwila odpoczynku nad jeziorem i wracam do Gostynina. Tutaj postanawiam że dojadę na dworzec w Kutnie i przenocuję w Łodzi, powrót do domu następnego dnia. 

Ratusz w Gostyninie
Ratusz w Gostyninie © Dominik

Siedząc w ŁKA. Pamiątka z wycieczki
Siedząc w ŁKA. Pamiątka z wycieczki © Dominik

Trasa: Uniejów - Świnice Warckie - Grabów - Krośniewice - Łanięta - Sokołów - Gostynin - Lucień - Gostynin - Strzelce - Kutno 
Kategoria 100 - 200 km


  • DST 99.06km
  • Czas 06:06
  • VAVG 16.24km/h
  • VMAX 54.00km/h
  • Sprzęt Kross Level B4
  • Aktywność Jazda na rowerze

BikeOrient - Cmińsk

Sobota, 27 kwietnia 2019 · dodano: 29.05.2019 | Komentarze 0

Pierwszy w tym sezonie start w Pucharze BikeOrient, którego gospodarzem został Ćmińsk w gminie Miedziana Góra. 

Pierwszy w tym roku
Pierwszy w tym roku © Dominik

Na miejsce dojeżdżam z Danielem, brakowało nam jednej osoby do drużyny ale postanowiliśmy trasę rajdu przejechać wspólnie. Miło spotkać znajome twarze i to nawet z okolic. Wypakowaliśmy rowery i idziemy po małej czarnej na pkt. startu. Powitanie ze strony gospodarzy i jest już rozdanie map.

Jeszcze nie podnosimy
Jeszcze nie podnosimy © Dominik

Chwila namysłu i jazda na pierwszy punkt, trochę tłoczno ale każdy zdąży ;-) Tak wraz z Danielem zaliczamy pierwszy punkt PKT 4 Mostek, jedziemy na następny PKT 7 Wiata. Dobry najazd asfaltem a sam punkt bardzo prosty, choć  lampion umieszczony pod samym zadaszeniem. Następny nasz na mapie to PKT 2 Nad Strumieniem, tutaj trochę mokro ale jest :) Dalej  trzy bardzo łatwe punkty, za to na bardzo fajnej trasie pośród lasu PKT 8 Krzyż partyzancki, PKT 3 Miejsce biwakowe, PKT 6 Krzyż biskupi.

Miejsce pamięci
Miejsce pamięci © Dominik

Z szóstego jedziemy coś wszamać, bufet na trasie i PKT 1 Wiata zaliczony Chwila odpoczynku i jedziemy na PKT 17 Brzeg zalewu a dalej na PKT 10 Źródło i PKT 15 Ślady tetrapoda.

Punkt
Punkt " ślady tetrapoda" © Dominik

Pogoda dzisiejszego dnia nie rozpieszcza, w powietrzu czuć już deszcz ale nie dla pogody przyjechaliśmy  taki szmat drogi :) Z ostatniego punktu jedziemy do PKT 15 Podnóża skałki

Kolejny zdobyty
Kolejny zdobyty © Dominik

Spod lampionu
Spod lampionu © Dominik

a stąd pod PK 14 Ambona, tutaj zeszło nam czasu a czasu. Trudno jednak nie pomylić ambony z bocianim gniazdem bo tak nie którzy to miejsce nazywali :D Mamy czternastkę i jedziemy pod PKT 22 Pomnik. Następna nasza zawieszka, tracimy dużo czasu niewykorzystując dogodnego najazdu a wybierając ten wydawałoby się najkrótszy. OK. Dwadzieścia dwa mamy za sobą, wracamy w okolice ambony a następnie dalej na południe zaliczamy kolejny PKT 25 Wiata, u podnóża Diabelskiego Kamienia.

Diabelski Kamień
Diabelski Kamień © Dominik

Czas nagli a nam do pełnej puli pozostają jeszcze cztery punkciki. Pada PKT 29 Górka. Na dwunastce kolejna zawieszka i po raz pierwszy odpuszczamy, nie będzie pełnych osiemnastu :( Cały czas czerwonym dojeżdżamy do PKT 5 Skraj lasu i PKT 9 Wierzchołek dawnej skoczni. 

Wierzchołek starej skoczni
Wierzchołek dawnej skoczni © Dominik

Podczas zjazdu łapię gumę ale nie ma czasu na akcje reperacje, udaje mi się dojechać ;) W sumie zdobytych siedemnaście punktów i odległe siedemdziesiąte miejsce w kategorii open na trasie MEGA.

Pamiątkowy ;-)
Pamiątkowy ;-) © Dominik

Podziękowania dla Daniela, który jak zwykle był zorientowany w terenie, ja rozglądałem się to tu to tam pomagając przy zdobyciu zaledwie dwóch punkcików. 
Kategoria 100 - 200 km


DPD

Piątek, 26 kwietnia 2019 · dodano: 13.06.2019 | Komentarze 0

Ostatni dzień. Jutro start w pierwszej tegorocznej edycji BikeOrient , gospodarzem imprezy jest położony 20 km od Kielc, Ćmińsk. Znowu zapomniałem licznika dystans podaje z mapy.
Kategoria Praca


  • DST 37.68km
  • Czas 01:34
  • VAVG 24.05km/h
  • VMAX 43.11km/h
  • Sprzęt Kross Level B4
  • Aktywność Jazda na rowerze

Turek

Czwartek, 25 kwietnia 2019 · dodano: 25.04.2019 | Komentarze 0

Do ośrodka rehabilitacyjnego i z powrotem. Ciepełko aż miło :)


  • DST 67.94km
  • Czas 03:35
  • VAVG 18.96km/h
  • VMAX 41.90km/h
  • Sprzęt Kross Level B4
  • Aktywność Jazda na rowerze

Świątecznie w terenie

Poniedziałek, 22 kwietnia 2019 · dodano: 23.04.2019 | Komentarze 0

Spontaniczna wycieczka z Danielem do Nadleśnictwa Czarny Las w poszukiwaniu opuszczonych "siedlisk". Miejsca wybrał Daniel z pomocą swoich map. To była pierwsza cześć trasy, później było jeszcze lepiej. Piach, las, łąki, pola, jeździliśmy jak nam się podobało, z dala od asfaltu, nad rzeką, dosłownie wszędzie. Nawet był pościg za autem, które również znalazło się na wale a mijałem mając 40 km/h,  tego dnia chciało się kręcić ;)

Opuszczone gospodarstwo
Opuszczone gospodarstwo © Dominik

Wmurowany kamień
Wmurowany kamień © Dominik

Nad wartą. Prom znowu zawiódł
Nad Wartą. Prom znowu zawiódł © Dominik

Kategoria 50 km, Samotnie


W odwiedzinach u wielkiego brata

Niedziela, 21 kwietnia 2019 · dodano: 22.04.2019 | Komentarze 0

Mój wielki brat to klasa w sama w sobie, nie co ten telewizyjny popierdułkowy podglądacz spod prysznica po 22.00. Mowa o maszcie nadawczym w Zygrach. Nazwę wielki brat nadałem mu ze względu na rozmiar, jest trzecią pod względem wysokości budowlą w Polsce. Ukończona w 1975 r. konstrukcja mierzy 346 m.
Wyjazd około piętnastej najpierw asfaltem na południe a następnie wbijam w polna ścieżkę, którą ostatnio pokazał mi Daniel.

Polną drogą
Polną drogą © Dominik

Przejeżdżam przy koźlaku który teraz na wiosnę stoi dumny pośród zieleni
 
Przy koźlaku
Przy koźlaku © Dominik

Dalej przejeżdżam polna ścieżka do Skęczniewa a stąd pod tamę na J. Jeziorsko. Co za pech, łapie gumę i spostrzegam brak licznika. Kurczę zapomniałem, został na biurku. Po awarii kieruje się do Pęczniewa a dalej do Zadzimia stąd pozostaje mi 7 km do miejscowości Zygry, po chwili jestem pod nadajnikiem.

Widać już miejsce docelowe
Widać już miejsce docelowe © Dominik

Starałem się jak mogłem ale cały nie mieścił się w obiektywie :(

Wznosi się na wysokość 346 m.
RTCN  w Zygrach
RTCN w Zygrach © Dominik

Naciągi masztu
Naciągi masztu © Dominik

Robi wrażenie
Robi wrażenie © Dominik

Po kilku fotkach wracam do centrum w którym znajduje się wiata przystankowa, ostatnio to moje ulubione miejsca postoju oraz punkt gastronomiczny. Opróżniłem plecak z jedzenia i ruszyłem w drogę powrotną.

Kościół pod wezwaniem Św. Rocha. Zygry
Kościół pod wezwaniem Św. Rocha. Zygry © Dominik

Czas nagli gdyż od wschodniej strony niebo jakoś pociemniało co nie wróży nic dobrego a jakby tego było mało przede mną około 40 km z niekorzystnym kierunkiem wiatru - prosto na klatę :(
Mijając zaporę na Jeziorsku odetchnąłem z ulgą, gdyż od burzowych chmur dzielił mnie niewielki dystans a na zachodzie pięknie i słonecznie. jedynie co mogło zmartwić to unoszące śmieci tuz przy plaży.

Tak było na zachodzie
Tak było na zachodzie © Dominik

a tak na wschodzie
a tak na wschodzie © Dominik

Śmieciowa zupa przy brzegu jeziora
Śmieciowa zupa przy brzegu jeziora © Dominik

Obowiązkowe zdjęcie :D
Obowiązkowe zdjęcie :D © Dominik

Zjeżdżam z asfaltu i kieruje się na niebiesko znaczony nadwarciański i dalej to asfaltem to szutrem do domu.

Wałem Warty
Wałem Warty © Dominik

jeszcze jedno z nad Warty. Łęg Piekarski
Jeszcze jedno z nad Warty. Łęg Piekarski © Dominik

Trasa: dom - Skęczniew - tama - Pęczniew - Zadzim - Zygry - Zadzim - Pęczniew - Siedlątków - tama - Łęg Piekarski - Stawki  - Zagaj - dom
Kategoria 50 km, Samotnie


  • DST 31.88km
  • Czas 01:31
  • VAVG 21.02km/h
  • VMAX 36.44km/h
  • Sprzęt Kross Level B4
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uniejów

Sobota, 20 kwietnia 2019 · dodano: 20.04.2019 | Komentarze 0

Popołudniowa krótka wycieczka, tak aby się gdzieś wyrwać choćby na więcej niż godzinę. Wyjazd po siedemnastej lasem i krajową do uroczyska zieleń i pod zamek w Uniejowie, powrót przez Spycimierz , Leśnik, Stawki. Mix asfaltu, polnych i leśnych dróg. Galeria chronologicznie do odwiedzanych miejsc.
Wszystkim zrowerowanym i spragnionym jazdy na dwóch kółkach osobom życzę spokojnych oraz rodzinnych świąt.

Ambona przy uroczysku
Ambona przy uroczysku © Dominik

Uroczysko Zieleń
Uroczysko Zieleń © Dominik


Wesołych Świąt
Wesołych Świąt © Dominik

Nad brzegiem Warty. Most na DK 72
Nad brzegiem Warty. Most na DK 72 © Dominik

Zamek w Uniejowie
Zamek w Uniejowie © Dominik

Z mostu w Uniejowie
Z mostu w Uniejowie © Dominik

Bunkier w Spycimierzu
Tabliczka ze schronu
Bunkier w Spycimierzu © Dominik

W drodze do Stawek
W drodze do Stawek © Dominik

Pożarówką do domu
Pożarówką do domu © Dominik

Kategoria 50 km, Samotnie


  • DST 39.16km
  • Czas 01:46
  • VAVG 22.17km/h
  • VMAX 35.92km/h
  • Sprzęt Kross Level B4
  • Aktywność Jazda na rowerze

Turek

Piątek, 19 kwietnia 2019 · dodano: 19.04.2019 | Komentarze 0

Oh jak przyjemnie kiedy ostatni dzień w pracy już za Tobą a na twarzy rysuje się banan od ucha do ucha. Tak się dzisiaj czułem jak tylko odespałem nockę. Na zewnątrz cieplutko. Pozostał mi jeszcze jeden dzień zabiegów. Nie czekając na nic o dwunastej wyskoczyłem na Turek a wracając podjechałem na osadnik - nasze lazurowe wybrzeże. Kiedyś sądziłem że ten zbiornik to ewenement na skale... Hmmmm kraju ? Jednak czym więcej jeżdżę tym podobnych zbiorników odkrywam więcej. Rożnicą miedzy nimi jest sposób w jaki powstały. Nasz, lazur tafli wody zawdzięcza odpadom z Elektrowni "Adamów" tak samo jak i zbiornik pod Koninem zwany jeziorem turkusowym, natomiast wapiennik w łódzkim to historia zalanego kamieniołomu w okolicach Sulejowa. Mieliśmy okazję zobaczyć to miejsce w poprzednim roku w gronie samych zacnych towarzyszy. Pozdrawiam :-)

Osadnik Gajówka
Osadnik Gajówka © Dominik

Instalacja odwadniająca odkrywkę
Instalacja odwadniająca odkrywkę © Dominik

Z rury do kanału
Z rury do kanału © Dominik
Kategoria 50 km, Samotnie