Info
Więcej o mnie.
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Czerwiec1 - 0
- 2026, Kwiecień1 - 0
- 2026, Marzec12 - 0
- 2026, Luty1 - 0
- 2026, Styczeń5 - 2
- 2025, Grudzień2 - 0
- 2025, Listopad7 - 0
- 2025, Październik2 - 2
- 2025, Wrzesień15 - 1
- 2025, Sierpień14 - 2
- 2025, Lipiec1 - 0
- 2025, Czerwiec20 - 0
- 2025, Maj4 - 0
- 2025, Kwiecień5 - 2
- 2025, Marzec16 - 0
- 2025, Luty4 - 0
- 2024, Listopad2 - 0
- 2024, Październik7 - 0
- 2024, Wrzesień17 - 2
- 2024, Sierpień11 - 2
- 2024, Lipiec6 - 0
- 2024, Czerwiec5 - 0
- 2024, Maj5 - 0
- 2024, Kwiecień4 - 0
- 2024, Marzec2 - 0
- 2024, Luty5 - 0
- 2024, Styczeń2 - 0
- 2023, Grudzień2 - 0
- 2023, Listopad8 - 2
- 2023, Październik3 - 0
- 2023, Wrzesień7 - 0
- 2023, Sierpień12 - 0
- 2023, Lipiec13 - 0
- 2023, Czerwiec15 - 0
- 2023, Maj5 - 0
- 2022, Marzec7 - 0
- 2022, Luty4 - 2
- 2022, Styczeń3 - 0
- 2021, Grudzień1 - 0
- 2021, Listopad8 - 0
- 2021, Październik4 - 0
- 2021, Wrzesień9 - 0
- 2021, Sierpień11 - 0
- 2021, Lipiec9 - 0
- 2021, Czerwiec13 - 0
- 2021, Maj16 - 10
- 2021, Kwiecień11 - 2
- 2021, Marzec5 - 9
- 2021, Luty13 - 16
- 2021, Styczeń3 - 0
- 2020, Wrzesień15 - 7
- 2020, Czerwiec14 - 17
- 2020, Maj5 - 2
- 2020, Marzec1 - 3
- 2020, Luty6 - 8
- 2020, Styczeń2 - 2
- 2019, Grudzień9 - 2
- 2019, Listopad12 - 5
- 2019, Październik10 - 2
- 2019, Wrzesień8 - 0
- 2019, Sierpień13 - 5
- 2019, Lipiec10 - 6
- 2019, Czerwiec14 - 5
- 2019, Maj11 - 8
- 2019, Kwiecień10 - 2
- 2019, Marzec8 - 17
- 2019, Luty9 - 17
- 2019, Styczeń9 - 2
- 2018, Grudzień6 - 0
- 2018, Listopad13 - 7
- 2018, Październik14 - 6
- 2018, Wrzesień14 - 14
- 2018, Sierpień20 - 21
- 2018, Lipiec12 - 10
- 2018, Czerwiec13 - 19
- 2018, Maj20 - 11
- 2018, Kwiecień10 - 18
- 2018, Marzec5 - 16
- 2018, Luty15 - 8
- 2018, Styczeń10 - 0
- 2017, Grudzień3 - 0
- 2017, Listopad1 - 0
- DST 148.00km
- Sprzęt Cross 5M
- Aktywność Jazda na rowerze
Grobowce sprzed 3500 lat - wycieczka na Kujawy
Niedziela, 15 kwietnia 2018 · dodano: 20.04.2018 | Komentarze 2
Pomysł na wycieczkę narodził się w grudniu ubiegłego roku ale ze względu na szybko już zapadający zmrok nie był realizowany, natomiast o samym miejscu czytałem już dużo wcześniej, tylko umknęło mi z pamięci. Z resztą w ostatnich dwóch latach robiłem podjazdy do miejsca od zachodu - Izbica Kujawska, kilkukrotnie od wschodu - Przedecz ale zawsze coś. Miejsce znajduje się na trasie pomiędzy tymi dwoma miastami i w każdym jest coś atrakcyjnego pod względem turystycznym. Dodam że ostatnia moja wizyta na Kujawach zaprowadziła mnie do Włocławka ;)
Kierując się dobrze znaną trasą w kierunku Koła w miejscowości Sarbice, zjeżdżam na prom rzeczny w Kozubowie. W tym miejscu na Warcie przebiega granica woj. wielkopolskiego oraz łódzkiego, powiat poddębicki.
Kierując się dobrze znaną trasą w kierunku Koła w miejscowości Sarbice, zjeżdżam na prom rzeczny w Kozubowie. W tym miejscu na Warcie przebiega granica woj. wielkopolskiego oraz łódzkiego, powiat poddębicki.
Od promu jadę w kierunku Chełmna nad Nerem, trochę wałami Warty, reszta droga asfaltowa. Jeszcze przed Chełmnem opuszczam woj. łódzkie i ponownie jestem w wielkopolskim, tak będzie do samych Kujaw.

Wały przy rzece Warta, okolice promu w Kozubowie © Dominik
Drogi lokalne mają swoje uroki m.in. biegające to tu to tam małe kajtki, co najmniej dwa razy testowały moje przygotowanie fizyczne ;) Kajtusie były szybkie tylko na krótkim dystansie, jeden sprinter gnał mnie dość długo dzwoniąc łańcuchem po jezdni. Jakoś po tym kardio dojeżdżam do Chełmna.

Most na rzece Ner, Chełmno © Dominik

Kościół Narodzenia NMP w Chełmnie © Dominik
W sąsiedztwie kościoła znajduje się Muzeum byłego niemieckiego obozu zagłady Kulmhof. Muzeum obejmuje dwa miejsca:Chełmno – muzeum w Spichlerzu, ruiny pałacu, teren badań archeologicznych. Las rzuchowski – teren cmentarza, pomnik, Ściana Pamięci, upamiętnienia, pawilon muzealny. Dzisiaj byłem tylko w pierwszej części ale cmentarz w lesie rzuchowskim już widziałem.

Spichlerz, Muzeum byłego niemieckiego Obozu Zagłady Kulmhof w Chełmnie © Dominik
Niemiecki obóz zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem był ośrodkiem masowej, natychmiastowej zagłady Żydów w Kraju Warty (Warthegau). Został uruchomiony w grudniu 1941 r. Eksterminacji dokonywano w samochodach – mobilnych komorach gazowych, przy użyciu gazu spalinowego. Ciała ofiar wywożono do oddalonego o 4 km Lasu Rzuchowskiego. Tam grzebano zwłoki w mogiłach o długości od 60 do 230 m. W nocy z 17 na 18 stycznia 1945 r w czasie ewakuacji SS-mani dokonali ostatniej egzekucji. Ze spichlerza wyprowadzono więźniów piątkami mordując ich strzałami w tył głowy. Zdesperowani więźniowie, zamknięci w spichlerzu, podnieśli bunt, zabili dwóch oprawców. Wtedy spichlerz wraz z więźniami Niemcy podpalili. Śledztwo prowadzone po wojnie przez sędziego Władysława Bednarza z Sądu Okręgowego w Łodzi ustaliło liczbę zamordowanych na 350 tys. Najniższą – 152 tys. ofiar ustalono na procesie w Bonn w latach 60. XX wieku. Najbardziej prawdopodobną jest liczba ok. 200 tys. zamordowanych

Tablica upamiętniająca ofiary obozu Kulmhof © Dominik
W pierwszej kolejności wymordowano Żydów z okolicznych gett: Koła, Kowali Pańskich, Kłodawy, Izbicy Kujawskiej. Od stycznia 1942 r. zaczęto przywozić do Chełmna Romów z Łodzi, z tamtejszego, utworzonego jesienią 1941 r., obozu ( Ziegeunerlager ), a następnie Żydów z getta łódzkiego oraz Żydów z Niemiec, Czech, Austrii, których jesienią 1941 r. osiedlono w Łodzi. Latem 1942 r. wskutek rozkładania się ciał w grobach masowych i zagrożenia epidemiologicznego wstrzymano transporty. Rozpoczęto wydobywanie zwłok z grobów i palenie ich w polowych krematoriach. W marcu 1943 r. zapadła decyzja o likwidacji obozu.
Z Chełmna kieruje się w stronę Kłodawy. Jadąc trasą Uniejów - Dąbie - Kłodawa oszczędziłbym kilka km ale nigdy bym się nie spotkał z tym urokliwym niedzielnym gościem :)

Niedzielne spotkanie :) Umień © Dominik
Spichlerz, Muzeum byłego niemieckiego Obozu Zagłady Kulmhof w Chełmnie © Dominik
Niemiecki obóz zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem był ośrodkiem masowej, natychmiastowej zagłady Żydów w Kraju Warty (Warthegau). Został uruchomiony w grudniu 1941 r. Eksterminacji dokonywano w samochodach – mobilnych komorach gazowych, przy użyciu gazu spalinowego. Ciała ofiar wywożono do oddalonego o 4 km Lasu Rzuchowskiego. Tam grzebano zwłoki w mogiłach o długości od 60 do 230 m. W nocy z 17 na 18 stycznia 1945 r w czasie ewakuacji SS-mani dokonali ostatniej egzekucji. Ze spichlerza wyprowadzono więźniów piątkami mordując ich strzałami w tył głowy. Zdesperowani więźniowie, zamknięci w spichlerzu, podnieśli bunt, zabili dwóch oprawców. Wtedy spichlerz wraz z więźniami Niemcy podpalili. Śledztwo prowadzone po wojnie przez sędziego Władysława Bednarza z Sądu Okręgowego w Łodzi ustaliło liczbę zamordowanych na 350 tys. Najniższą – 152 tys. ofiar ustalono na procesie w Bonn w latach 60. XX wieku. Najbardziej prawdopodobną jest liczba ok. 200 tys. zamordowanych

Tablica upamiętniająca ofiary obozu Kulmhof © Dominik
W pierwszej kolejności wymordowano Żydów z okolicznych gett: Koła, Kowali Pańskich, Kłodawy, Izbicy Kujawskiej. Od stycznia 1942 r. zaczęto przywozić do Chełmna Romów z Łodzi, z tamtejszego, utworzonego jesienią 1941 r., obozu ( Ziegeunerlager ), a następnie Żydów z getta łódzkiego oraz Żydów z Niemiec, Czech, Austrii, których jesienią 1941 r. osiedlono w Łodzi. Latem 1942 r. wskutek rozkładania się ciał w grobach masowych i zagrożenia epidemiologicznego wstrzymano transporty. Rozpoczęto wydobywanie zwłok z grobów i palenie ich w polowych krematoriach. W marcu 1943 r. zapadła decyzja o likwidacji obozu.
Z Chełmna kieruje się w stronę Kłodawy. Jadąc trasą Uniejów - Dąbie - Kłodawa oszczędziłbym kilka km ale nigdy bym się nie spotkał z tym urokliwym niedzielnym gościem :)

Jeszcze przed Kłodawa w Pomarzanach mijam pozostałości dworku - zachowała się jedynie brama wjazdowa, SALVE - witaj. Następny checkpoint to to przejście kolejowe, cmentarz w Kłodawie i postój na stacji paliw.

Brama wjazdowa do parku i dworku rodziny Błędowskich, Pomarzany © Dominik

Kościół pod wezwaniem świętego Floriana i Sebastiana, Kłodawa © Dominik
Na drugim miejscu wśród zabytków Kłodawy znajduje się zespół obiektów cmentarnych kościoła filialnego.Obecny kościół drewniany został zbudowany w roku 1557. Był gruntownie restaurowany w latach 1846-1847. W latach 1847-1878 pełnił funkcję kościoła parafialnego. Na cmentarzu znajdują się również groby, stanowiące miejsca pamięci narodowej. Przy północnej części parkanu znajduje się zbiorowy grób żołnierzy Wągrowieckiego Batalionu Obrony Narodowej, którzy zginęli w czasie nalotu niemieckich samolotów na Kłodawę w dniu 12 września 1939 r.
Po odpoczynku na stacji ruszam przez miasto w kierunku Przedcza, przy okazji zauważam niemiecki bunkier, którego nigdy nie widziałem. Dobrze zamaskowany wśród dwóch nasypów. Spostrzegłem przypadkiem myląc ulice po wyjeździe ze stacji. Wg. tab. informacyjnej, projekt samego Führera III Rzeszy - dopracowany przez odpowiednie osoby.
Schron łączności, Kłodawa © Dominik

Tablica informacyjna © Dominik
Dalej przejeżdżam ul. Kardynała Wyszyńskiego, fotografuje kościół parafialny

Kościół parafialny pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Kłodawa © Dominik

Tablica upamiętniająca, Kłodawa © Dominik
i pozostaje mi ostatnia prosta licząca około 10 km do Przedcza

Kujawy witają, pierwszy raz w tym roku © Dominik
Przez kilkanaście lat Przedecz (pod nazwą Mosburg) pozostawał pod władaniem krzyżackim. Do Polski wrócił na mocy pokoju kaliskiego w 1343 r. Kazimierz III Wielki dostał Przedecz od biskupstwa gnieźnieńskiego w 1347 r. w ramach wymiany za inne miejscowości i niezwłocznie rozpoczął budowę zamku (ukończoną w 1360 r.).

Wieża zamkowa i dawny kościół ewangelicki, Przedecz © Dominik
Średniowieczny zamek wzniesiony został za czasów Kazimierza Wielkiego, prawdopodobnie przed rokiem 1360. Wzgórze zamkowe miało pierwotnie kształt kolisty o średnicy ponad 90 metrów. Sam zamek był murowany, a dookoła niego stały drewniane domy, tworząc wspólnie miasteczko otoczone wysokim na 11 metrów murem obronnym. Wejście było możliwe przez murowaną bramę oraz przez most zwodzony. Do wschodniej ściany warowni przylegała – istniejąca do dziś – okrągła wieża o średnicy 7,5 metra. Była to typowa wieża obronna (donżon), w której w razie zdobycia zamku, pewna grupa mieszkańców mogła schronić się i kontynuować walkę. W podziemiach mieściło się więzienie. Od wieży w kierunku jeziora ciągnął się mur, na którym co pewną odległość znajdowały się wieżyczki. Cała warownia otoczona była fosą, która połączona była z jeziorem. Fragment zamku zajmowała kaplica, w której, zgodnie poleceniem króla Kazimierza Wielkiego, do 1543 r. odprawiano trzy msze święte w ciągu tygodnia.

Baszta zamkowa © Dominik
Z pod baszty jest piękny widok na kościół parafialny.

Z pod baszty jest piękny widok na kościół parafialny.

Kościół św. Rodziny w Przedczu © Dominik
Wzgórze zamkowe otacza fosa, która łączy się z Jeziorem Przedeckim

Z Przedcza trasa wchodzi w decydujący etap, wyjeżdżam w kierunku Włocławka a następnie w kieruje się do miejscowości Rybno i Błenna. W Błennej do Parku Kulturowego prowadzi mnie kierunkowskaz.

Kierunek Izbica Kujawska © Dominik

Kościół p.w. Św. Małgorzaty w Błennej © Dominik

Informacja dla podróżnych :) Błenna © Dominik
I jestem na miejscu :) Cel dzisiejszej wycieczki


Park Kulturowy Wietrzychowice © Dominik

Grobowiec nr 1 kultury megalityczne, Park w Wietrzychowicach © Dominik
Nazywane kujawskimi piramidami ( Wietrzychowice, Gaj, Sarnów ) powstały około 1000 lat przed obiektami w Egipcie. Kamienne grobowce zaczęto wznosić w pierwszej połowie IV tysiąclecia przed naszą erą. Największe i najsłynniejsze obiekty na terenie polski powstały właśnie w okolicach Izbicy Kujawskiej. Najsłynniejszą budowlą megalityczną jest Stonehenge w Anglii.
Wzgórze zamkowe otacza fosa, która łączy się z Jeziorem Przedeckim

Z Przedcza trasa wchodzi w decydujący etap, wyjeżdżam w kierunku Włocławka a następnie w kieruje się do miejscowości Rybno i Błenna. W Błennej do Parku Kulturowego prowadzi mnie kierunkowskaz.

Kierunek Izbica Kujawska © Dominik

Kościół p.w. Św. Małgorzaty w Błennej © Dominik

Informacja dla podróżnych :) Błenna © Dominik
I jestem na miejscu :) Cel dzisiejszej wycieczki


Park Kulturowy Wietrzychowice © Dominik

Grobowiec nr 1 kultury megalityczne, Park w Wietrzychowicach © Dominik
Nazywane kujawskimi piramidami ( Wietrzychowice, Gaj, Sarnów ) powstały około 1000 lat przed obiektami w Egipcie. Kamienne grobowce zaczęto wznosić w pierwszej połowie IV tysiąclecia przed naszą erą. Największe i najsłynniejsze obiekty na terenie polski powstały właśnie w okolicach Izbicy Kujawskiej. Najsłynniejszą budowlą megalityczną jest Stonehenge w Anglii.

Część grobu nr 1 znajdująca się przy akwenie © Dominik
Teren parku w Wietrzychowicach © DominikW parku wyznaczony jest pieszy szlak, z zakazem jazdy rowerem. Całość dobrze oznakowana w postaci tablic informacyjnych przy każdym stanowisku.

Tablica informacyjna przy grobie nr 1 © Dominik
Na obecną chwilę, miałem przejechane około 60 - 70 km, stwierdziłem że to mało :) i ruszam do Izbicy Kujawskiej. Prężnie rozwijającego się przez wieki miasta, któremu " potop szwedzki " wyrządził niewyobrażalne szkody. W 1735 roku miasto niemalże całkowicie spłonęło.


Popiersie Fryderyka Chopina, Izbica Kujawska © Dominik
W Izbicy mieszkała i pracowała przez ok. 8 lat Justyna Krzyżanowska, matka Fryderyka Chopina. Ochrzczona w tutejszym kościele parafialnym.

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Izbica Kujawska © Dominik
W rynku miasta oprócz popiersia Fryderyka Chopina interesujący jest również pomnik poświęcony poległym na frontach ll wojny światowej polskim żołnierzom, wmurowano w nim kamień z Monte Cassino.

Miejsce pamięci, Izbica Kujawska © Dominik
Troszkę pojeździłem po mieście i wyruszyłem w drogę powrotną - Brdów, Koło. Omijam miejscowość Gaj w której znajdują się kolejne grobowce ale w rekompensacie odwiedzam Długie, w którym urodziła się matka Fryderyka Chopina. Dalej wzdłuż jeziora Modzerowskiego dojeżdżam do Brdowa. Co ciekawe trasa z Izbicy prowadzi pomiędzy dwoma jeziorami, Brdowskie w wielkopolskim i Modzerowskie w kujawsko - pomorskim. Ja jednak jak wspomniałem omijam ten odcinek wybierając trase Długie, Modzerowo.

Kościół ewangelicki, Izbica Kujawska - własność prywatna © Dominik

Miejsce urodzenia matki Fryderyka Chopina, Długie © Dominik

Modzerowo, Kościół Rzymskokatolicki p.w. św. Stanisława Biskupa © Dominik

Jezioro Modzerowskie © Dominik

Sanktuarium Matki Boskiej Zwycięskiej, Brdów © Dominik

Jezioro Brdowskie © Dominik
Z Brodowa drogą wojewódzką przejechałem do Koła a stąd już spokojnie ostanie 35 km w kierunku miejsca zamieszkania :)
Trasa:
Kategoria 100 - 200 km, Samotnie
- DST 18.10km
- Sprzęt Cross 5M
- Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorem - Dobra
Czwartek, 12 kwietnia 2018 · dodano: 13.04.2018 | Komentarze 0
Cdn. spraw cywilno - prawnych związanych z wydarzeniami w Łodzi. Kategoria 50 km
- DST 83.20km
- Sprzęt Cross 5M
- Aktywność Jazda na rowerze
Powrót Łódź - Poddębice - dom
Środa, 11 kwietnia 2018 · dodano: 30.04.2018 | Komentarze 0
11.04 Dzień wcześniej zawitałem do Łodzi, już nie pamiętam czy amfibią czy rowerem bo tak lało. Rano wyskok do Decathlonu a następnie do WAM po kopie dokumentacji. Powrót do domu przez Poddębice - musiałem również odebrać kserokopie dokumentacji. Frustracja gwarantowana, wypełniasz wniosek i czekasz 7 dni, tylko się zastrzelić. W Turku i Łodzi 5 min. tutaj tydzień :(

Kościół św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa w Kałowie © Dominik

Pomnik upamiętniający ofiary z 1939 r. Pomordowanym w dniach 7–9 września 1939 r. Niewiesz © Dominik
Kategoria 50 - 100 km
- DST 77.00km
- Sprzęt Cross 5M
- Aktywność Jazda na rowerze
Łódź
Wtorek, 10 kwietnia 2018 · dodano: 30.04.2018 | Komentarze 0
Lało i grzmiało całą trasę. Cel wizyty - WAM ul. Żeromskiego.
Trasa:
Trasa:
Kategoria 50 - 100 km
- DST 138.00km
- Sprzęt Cross 5M
- Aktywność Jazda na rowerze
Licheń. Muzeum, zamek w Gosławicach
Niedziela, 8 kwietnia 2018 · dodano: 13.04.2018 | Komentarze 1
Sanktuarium odwiedzam na dwóch kołkach trzeci raz od 2015 roku, jednak nigdy nie zataczałem pętli. Chyba wynikało to z braku odpowiedzi czy jestem w odpowiedniej kondycji. Plan był następujący, drogami lokalnymi dojeżdżam do Koła a następnie cały czas kierując się na zachód do Lichenia. Powrót zaplanowałem przez Konin, Turek, jednak jako ciekawostkę dorzuciłem Oddział Muzeum w Koninie. Dlaczego ? Powód to nie odparta miłość do historii a zwłaszcza tej kiedy biegaliśmy boso i polowaliśmy - nie mylić z nocnym buszowaniem w lodówce :D W muzeum znajduje się zrekonstruowany na podstawie wykopalisk w odkrywkach KWB słoń leśny Elephas antiquus. Dacie wiarę że tutaj w wlkp. słonie hasały jak dzisiejsze zające :) Ok. Przejdźmy do fotorelacji.

Dobrów - brama cmentarna © Dominik

Wjeżdżamy do Koła © Dominik
Osobom przemierzającym trasę do Koła od strony południowej polecam zapoznanie się z niespodziankami. Brak naniesionego terenu jednej z odkrywek kopalni w mapach google to raz a druga bardzo istotna kwestia to sąsiedztwo rzeki Warty. W okresie zimowym tereny przy umocnieniach od wschodniej strony są zalewane z powodu wystąpień. Na koronie wału przy nie ostrożnej jeździe można sobie zafundować zimny prysznic. Osobiście spełniłem oba warunki jednego dnia. Jadąc wieczorem trzymałem się map google. Najpierw wpadłbym do wyrobiska a następnie chcąc bezpiecznie ominąć, jadąc koroną o mały włos nie spadłem, kiedy oślepił mnie ekran nawigacji.

Kierunek Kramsk © Dominik

Kościół św. Stanisława Biskupa w Kramsku © Dominik

Kramsk, wieża kościelna © Dominik

Brama Sanktuarium w Licheniu © Dominik

Teren sanktuarium © Dominik

Bazylika Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej w Licheniu Starym © Dominik

Pamięci pomordowanych © Dominik

Kościół św. Doroty - Sanktuarium Maryjne w Licheniu © Dominik

Źródełko, Licheń © Dominik
Z bazyliki wyruszyłem w wzdłuż jeziora Licheńskiego w kierunku Gosławic. Fajna, spokojna trasa :)

Kierunek Gosławice © Dominik
Dobrów - brama cmentarna © Dominik

Wjeżdżamy do Koła © Dominik
Osobom przemierzającym trasę do Koła od strony południowej polecam zapoznanie się z niespodziankami. Brak naniesionego terenu jednej z odkrywek kopalni w mapach google to raz a druga bardzo istotna kwestia to sąsiedztwo rzeki Warty. W okresie zimowym tereny przy umocnieniach od wschodniej strony są zalewane z powodu wystąpień. Na koronie wału przy nie ostrożnej jeździe można sobie zafundować zimny prysznic. Osobiście spełniłem oba warunki jednego dnia. Jadąc wieczorem trzymałem się map google. Najpierw wpadłbym do wyrobiska a następnie chcąc bezpiecznie ominąć, jadąc koroną o mały włos nie spadłem, kiedy oślepił mnie ekran nawigacji.

Kierunek Kramsk © Dominik

Kościół św. Stanisława Biskupa w Kramsku © Dominik

Kramsk, wieża kościelna © Dominik

Brama Sanktuarium w Licheniu © Dominik

Teren sanktuarium © Dominik

Bazylika Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej w Licheniu Starym © Dominik

Pamięci pomordowanych © Dominik

Kościół św. Doroty - Sanktuarium Maryjne w Licheniu © Dominik

Źródełko, Licheń © Dominik
Z bazyliki wyruszyłem w wzdłuż jeziora Licheńskiego w kierunku Gosławic. Fajna, spokojna trasa :)


Gosławice, Kościół św. Andrzeja Apostoła © Dominik

Zamek w Gosławicach © Dominik
Główną siedzibę Muzeum stanowi bezwieżowy zamek, zbudowany nad południowo-wschodnim brzegiem Jeziora Gosławickiego w latach 1418 - 1426, przez jednego z największych dyplomatów epoki jagiellońskiej, poznańskiego biskupa Andrzeja Łaskarzyca herbu Godzięba. Wzniesiony został na wąskiej piaszczystej łasze od zachodu zamkniętej bagniskiem, od północy wodami jeziora. Od południa dojazd utrudniały bagna i najprawdopodobniej fosa. Od wschodu nie było naturalnych przeszkód broniących dostępu do zamku.

Zamek w Gosławicach - Muzeum Okręgowe w Koninie © Dominik
Zamek w XIX wieku powoli tracił funkcję rezydencji. Melchior Łącki był najprawdopodobniej ostatnim właścicielem Gosławic, który mieszkał w zamku. Klemens Kwilecki w 1821 kupił od niego między innymi dobra gosławickie dla swojego syna Hektora, który ożenił się w 1830 r. z Marią Izabellą von Tauffkirchen. Zamieszkali oni w skromnym w owym czasie dworze w Malińcu, który później przebudowano, dodając nowe pomieszczenia.
Byłem tak pochłonięty zwiedzaniem na zewnątrz że pominąłem całe wnętrze zamku. Poniższe zbiory znajdują się w pierwszej części muzeum. Poniżej parteru zbiory z okresu lat przemian w naszym kraju oraz okresu stanu wojennego. Na tyłach jest również skansen maszyn górnictwa odkrywkowego oraz regionu.
Byłem tak pochłonięty zwiedzaniem na zewnątrz że pominąłem całe wnętrze zamku. Poniższe zbiory znajdują się w pierwszej części muzeum. Poniżej parteru zbiory z okresu lat przemian w naszym kraju oraz okresu stanu wojennego. Na tyłach jest również skansen maszyn górnictwa odkrywkowego oraz regionu.

Słoń leśny, muzeum w Gosławicach © Dominik
W dziale przyrodniczym zbiorach szczątki kostne wielkich ssaków plejstoceńskich takich jak: mamut Mammuthus primigenius, słoń leśny Palaeloxodon antiquus (najcenniejszy obiekt w zbiorach – jeden z największych i najbardziej kompletnych szkieletów przedstawiciela tego gatunku z dotychczas znalezionych na terenie Europy, duże znaczenie naukowe mają po raz pierwszy na świecie znalezione w komplecie kości nadgarstka i śródręcza słonia leśnego), nosorożec leśny Dicerorhinus kirchbergensis, nosorożec włochaty Coelodonta antiquitatis, prażubr Bison priscus. Szczątki tych kopalnych zwierząt pochodzą z czwartorzędowego nadkładu z okolicznych odkrywek węgla brunatnego oraz pobliskich żwirowni.

Zbiory muzeum © Dominik

Skansen przy zamku, Gosławice © Dominik

Skansen, Muzeum Okręgowe w Koninie © Dominik

Elektrownia Pątnów, jezioro Gosławskie © Dominik
Elektrownia jest jedną z trzech elektrowni grupy ZE PAK ( Pątnów, Adamów, Konin ), Adamów została wyłączona na początku 2018 r.

Elektrownia Konin © Dominik
Elektrownia Konin, wybudowana w latach pięćdziesiątych XX wieku, jest najstarszą elektrownią opalaną węglem brunatnym w Polsce i w Grupie Kapitałowej ZE PAK SA.
Trasa:
Trasa:
Kategoria 100 - 200 km, Samotnie
- DST 34.30km
- Sprzęt Cross 5M
- Aktywność Jazda na rowerze
Pierwsze koty za płoty
Czwartek, 5 kwietnia 2018 · dodano: 09.04.2018 | Komentarze 7
Na pierwszą moja trasę wybrałem taki krótki dystans, dokładniej wizytę w sklepie rehabilitacyjnym w celu wymiany ortezy, dobrze że większość leków a w tym i orteza były refundowane :) Nie obyło się bez wybuchu frustracji ale dopiero w domu kiedy po zakupie otworzyłem opakowanie a tam.... orteza na staw skokowy, no tylko się pociąć :( Cała złość nie dla tego że przymierzyłem to co potrzebowałem a dostałem coś zupełnie innego. Kilka lat temu doznałem złamania w stawie skokowym :( To był mój koniec z piłką nożną i początek trzech lat nabijania sadełka ( 95 kg ) i braku sposobu na życie.
Kategoria 50 km
- DST 136.00km
- Sprzęt Cross 5M
- Aktywność Jazda na rowerze
Moskwa - Syberia - Łódź
Poniedziałek, 12 marca 2018 · dodano: 12.03.2018 | Komentarze 4
Moskwa, Syberia, kto by nie chciał zobaczyć tak odległe miejsce i jeszcze tego samego dnia zdążyć do domu, okazuje się to bardzo realne ;-) Na trasę wyruszyłem o 5.00, na początek kierując się drogami lokalnymi i wojewódzką do Poddębic, dalej krajową 72 przez Aleksandrów Łódzki, Łódź aż do okolic Brzezin.

Skęczniew - wschód słońca © Dominik

Skęczniew - przejazd wzdłuż tamy na J. Jeziorsko © Dominik

Niemysłów - Kościół p.w. św. Michała Archanioła © Dominik

Poddębice - Rzeka Ner © Dominik

Łódź, wjazd od Aleksandrowa © Dominik

Park ocalałych, Łódź © Dominik
Jest najmłodszym parkiem w Łodzi, usytuowanym w dolinie rzeki Łódki, pomiędzy ulicami Wojska Polskiego, Oblęgorską i ogródkami działkowymi przy ul. Źródłowej. W sierpniu 2004 roku, z inicjatywy prezydenta miasta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego odbyły się Obchody 60. Rocznicy Likwidacji przez Niemców Litzmannstadt Ghetto. Istotnym wydarzeniem obchodów było uroczyste posadzenie drzewek pamięci przez Ocalałych z Litzmannstadt Ghetto.

Park ocalałych - pomnik Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata © Dominik
Polakom ratującym żydów w latach 1939 - 1945

Statua Orła Białego © Dominik

Ławeczka Jana Karskiego, Kopiec Pamięci © Dominik
Park rozciągający się na powierzchni 8,5 ha posiada główną oś kompozycyjną wschód-zachód, jest nią aleja im. Arnolda Mostowicza, łącząca Pomnik z Kopcem Pamięci, wzgórzem o wysokości ośmiu metrów

Widok z szczytu kopca, © Dominik
W Końcu jestem na miejscu, pamiątkowe zdjęcie i ruszam w kierunku Syberii ;-)

Moskwa - do Syberii ok 10 km © Dominik

Kościół Starokatolicki Mariawitów Podwyższenia Krzyża Świętego, Grzmiąca © Dominik

Po Moskwie czas na Syberię © Dominik
Syberia zaliczona więc czas pomyśleć o powrocie do domu. Najpierw Łódź gdzie zamierzałem odpocząć a następnie Konstantynów oraz Lutomiers

Las Wiączyński - Zbiorowa mogiła ofiar II wojny światowej © Dominik

EC1 - Łódź, widok z Dworca Fabrycznego © Dominik

ul. Piotrkowska, Łódź © Dominik
Mały odpoczynek w centrum i ruszyłem w kierunku Konstantynowa. Miało być pierwsze 200 km w tym roku a skończyło się wypadkiem, w Łodzi na skrzyżowaniu al. Włókniarzy i Mickiewicza zostałem potrącony przez samochód. Ratownik stwierdził że kask uratował mi życie, niestety muszę się z nim rozstać - uległ zniszczeniu. Pierwszej pomocy udzielono mi w WAM na ul. Żeromskiego, noga w gipsie.
Trasa: Kategoria 100 - 200 km, Samotnie
- DST 24.00km
- Sprzęt Cross 5M
- Aktywność Jazda na rowerze
Leśnictwo Czarny Las
Sobota, 10 marca 2018 · dodano: 12.03.2018 | Komentarze 0
Co tu dużo pisać, pogoda nie pozostawiała wyboru :) Poniżej były zdjęcia ale ... :(Trasa:
Kategoria 50 km
- DST 21.00km
- Sprzęt Cross 5M
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Przykony
Wtorek, 6 marca 2018 · dodano: 06.03.2018 | Komentarze 0
Pierwszy raz w tym roku krótka trasa przed pracą ;) Wizyta w hurtowni i reklamacja akumulatora który to padł ofiarą " bestii ze wschodu "
Kategoria 50 km
- DST 172.00km
- Sprzęt Cross 5M
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, Walewice, Sobota
Niedziela, 4 marca 2018 · dodano: 05.03.2018 | Komentarze 5
Lekarze ostrzegają cykloza może dopaść każdego. Nie pozwól aby zastała cię nie przygotowanym.
Obserwując pogodą na zbliżający się weekend, spostrzegłem male ocieplenie oraz spadek prędkości wiatru (2 - 3 m/s). Postanowiłem wykorzystać warunki na trochę dłuższa trasę. Wyjazd godzina 5 rano ciemno, zimno i tak dalej :( Temperatura około -10 stopni utrzymywały się do godziny 8 rano, o tej porze bylem już po śniadaniu w Łęczycy :) Z domu do Soboty jazda drogą - DW 469; 703 (zupełnie brak ruchu). Natomiast powrót urządziłem z dala od nich. Widząc sprzyjające warunki, opracowałem alternatywną trasę Piątek - Łęczyca - Uniejów. Czas przejazdu łącznie z postojami wyniósł około 12h. Już dawno nie wróciłem przed zachodem słońca :)

Klasycystyczny zespół pałacowo - parkowy w Gostkowie Starym © DominikObserwując pogodą na zbliżający się weekend, spostrzegłem male ocieplenie oraz spadek prędkości wiatru (2 - 3 m/s). Postanowiłem wykorzystać warunki na trochę dłuższa trasę. Wyjazd godzina 5 rano ciemno, zimno i tak dalej :( Temperatura około -10 stopni utrzymywały się do godziny 8 rano, o tej porze bylem już po śniadaniu w Łęczycy :) Z domu do Soboty jazda drogą - DW 469; 703 (zupełnie brak ruchu). Natomiast powrót urządziłem z dala od nich. Widząc sprzyjające warunki, opracowałem alternatywną trasę Piątek - Łęczyca - Uniejów. Czas przejazdu łącznie z postojami wyniósł około 12h. Już dawno nie wróciłem przed zachodem słońca :)

Władzę nad obiektem sprawuje Urząd Gminy Wartkowice. Na osi fasady znajduje się wspaniały joński portyk z czterema smukłymi kolumnami, nadającymi budowli antyczny charakter. Portyk zwieńczony jest trójkątnym szczytem, w którym widoczne jest owalne okno. Powierzchnię tympanonu pokrywa kolor różowy. Na zewnątrz zamyka go dekoracja kostkowa w kolorze bieli. Pod nim znajduje się fryz, na którym umieszczono na ciemnoczerwonym tle, białymi literami łaciński napis: “Superanda Omnis, fortuna ferenda est” co w swobodnym tłumaczeniu oznacza że trzeba znieść wszelki los, który powinno się pokonać, lub że należy umieć pogodzić się z losem. Pod trzema środkowymi oknami pierwszego piętra znajduje się malowany fryz z gryfów z wazami oraz z datą 1802.

Gostków Stary, pałac - widok od strony parku © Dominik
Powierzchnia parku wynosi 2.8656 ha. Zespół pałacowo – parkowy położony w Gostkowie Starym znajduje się w centrum miejscowości, przy skrzyżowaniu dróg z Łęczycy do Poddębic i z Ozorkowa do Uniejowa.

Piątek, następnie Sobota :) © Dominik

Wjazd do Bielaw © Dominik

Bielawy - Kościół Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny i świętego Józefa © Dominik

Walewice, Cmentarz wojenny - Ku czci żołnierzy 17. Pułku Ułanów Wielkopolskich Armii Poznań i Wielkopolskiej Brygady Kawalerii © Dominik

Pałac w Walewicach © Dominik
Walewice to historyczne miejsce z XVIII-wiecznym. Wraz z przylegającym parkiem należał on przez wieki do rodu Walewskich. Jego najsłynniejszą przedstawicielką jest Marianna z Łączyńskich, żona Anastazego Walewskiego, którą uwiódł Napoleon Bonaparte. Krąży wiele legend, mówiących o obecności Napoleona w Walewicach. Jednak historycy tego nie potwierdzają. Pewne jest natomiast, że ze związku cesarza Francuzów z Marianną w Walewicach urodził się Aleksander, późniejszy minister spraw zagranicznych Francji.

Pałac w Walewicach - widok od strony parku © Dominik
Jednak Napoleon Bonaparte to nie jest jedyna postać historyczna związana z Walewicami. W 1655 roku w starym, drewnianym pałacu, po którym dziś nie ma już śladu, nocował Karol Gustaw. Król szwedzki w czasie potopu podbił pół Polski zanim rozłożył swoją kwaterę w Walewicach.

Stadnina koni w Walewicach © Dominik
Walewicka stadnina koni dysponuje nie tylko przepięknym pałacem, ale także ponad 2 tysiącami hektarów pól, lasów i stawów. Organizowane są tu polowania na dziki, jelenie i zające. Stawy pełne są szczupaków, karpi, dorodnych linów, jesiotrów i amurów.

Sobota, Kościół cmentarny p.w. Przemienienia Pańskiego © Dominik

Pałac w Sobocie © Dominik
XIX-wiecznej bryle neogotyckiego pałacu kryją się relikty starszego założenia, które do niedawna traktowano jako pozostałości renesansowego dworu szlacheckiego rodu Sobockich. Część z nich sięga czasów średniowiecza i dotyczy wzniesionego w połowie XV wieku zamku warownego, stanowiącego zapewne realizację jednego z wysokich urzędników, prawdopodobnie kasztelana łęczyckiego Tomasza Doliwitę Sobockiego.

Rzeka Mroga © Dominik

Piątek, Pomnik 14 Wielkopolskiej Dywizji Piechoty © Dominik

Łęczyca, Klasztor Ojców Bernardynów © Dominik
Trasa :
Kategoria Samotnie, 100 - 200 km