Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi domino83 . Mam przejechane 30635.33 kilometrów w tym 3699.55 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.94 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.
2023
button stats bikestats.pl
2022
button stats bikestats.pl
2021
button stats bikestats.pl
2020
button stats bikestats.pl
2019
button stats bikestats.pl
2018
button stats bikestats.pl
2017
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy domino83.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

50 km

Dystans całkowity:12650.03 km (w terenie 1349.64 km; 10.67%)
Czas w ruchu:537:25
Średnia prędkość:18.70 km/h
Maksymalna prędkość:54.00 km/h
Suma podjazdów:86 m
Suma kalorii:1257 kcal
Liczba aktywności:400
Średnio na aktywność:31.63 km i 1h 38m
Więcej statystyk
  • DST 56.23km
  • Czas 03:21
  • VAVG 16.79km/h
  • VMAX 37.90km/h
  • Sprzęt Cross 5M
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nad Klify

Niedziela, 17 lutego 2019 · dodano: 17.02.2019 | Komentarze 3

Taką pogodę jak dzisiaj żal nie wykorzystać na wycieczkę. Tylko pomyślałem że wolę taką krótką może nie koniecznie asfaltową. Pierwszy pomysł to muzeum w Warcie ale doczytałem że dzisiaj może być problem bez powiadomienia, drugi to schrony nad Wartą a trzeci.... Trzeciego nie było ale  jadąc do muzeum chciałem zobaczyć schrony a ostatecznie znalazłem się na klifach znajdujących się nad J. Jeziorsko. Wracając postanowiłem przejechać się do Uniejowa, trasa wzdłuż Warty po jej prawym brzegu gdzie nie ma utartej drogi.
Wyjazd około 11.00, jedziemy ;) Trochę asfaltem, trochę szutrem a następnie wzdłuż wałów,

W kierunku Stawek
W kierunku Stawek © Dominik

Wilczy apetyt
Wilczy apetyt © Dominik

Tej wiosny nad tym pracujemy :D
Tej wiosny nad tym pracujemy :D © Dominik

dojeżdżam nad jezioro a stąd kieruje się do Siedlątkowa.

Wzdłuż jeziora
Wzdłuż jeziora © Dominik

Mijam sanktuarium zapominając że u jego podnóża znajduje się droga wiodąca przez klify. No nic wjedziemy od strony południowej.

Kamienista plaża
Kamienista plaża © Dominik

Erozja brzegu
Erozja brzegu © Dominik

Klify położone są na północ, zarastają nie wiem czym ale ciężko jest się przez to przedostać.

W kierunku klifu
W kierunku klifu © Dominik

Jeździ się ;)
Jeździ się ;) © Dominik

Jestem w końcu na miejscu, mogę chwilę odpocząć, przekąsić co nie co. Widok całkiem okazały :)

Linia brzegowa J. Jeziorsko
Linia brzegowa J. Jeziorsko © Dominik

Po przerwie, ruszam dalej na północ pod sanktuarium, droga coraz więcej rozjeżdżona a przy samym wyjeździe jadę głęboką koleiną.

Pod sanktuarium
Pod sanktuarium © Dominik

Mijam kościół, dojeżdżam do asfaltu i kieruję się na północ, przecinając wojewódzką. Jest jeszcze trochę czasu więc postanawiam przejechać przez Księże Młyny do Uniejowa. Najpierw asfalt, później jak tylko się da.

Nad brzegiem rozlewiska
Nad brzegiem rozlewiska © Dominik

Rozolewisko w Księżych Młynach
Rozlewisko w Księżych Młynach © Dominik

Warta na prawym brzegu
Warta na prawym brzegu © Dominik

Trasa zabiera mi trochę czasu i sił, w końcu poddaje się i postanawiam wyjechać w kierunku Dominikowic.

Na dzisiaj koniec
Na dzisiaj koniec © Dominik

W drodzę do Dominikowic
W drodze do Dominikowic © Dominik

W Dominikowicach wjeżdżam na asfalt i dojeżdżam do krajowej, stąd  już prosta droga pod zamek w Uniejowie. Dalej przez ścieżkę edukacyjną ląduje ponownie na krajowej i już bym skręcił w utarte leśnictwo ale odbijam na północ pod grodzisko Smulska Góra i polną drogą dojeżdżam do lasu. 

Droga za grodziskiem
Droga za grodziskiem © Dominik

W nadleśnictwie
W nadleśnictwie © Dominik

Dalej już prosto w kierunku domu, wróciłem około 16.00. Ufff przynajmniej przed zachodem, nie byłem przygotowany na powrót wieczorem. Gdzieś znów posiałem przednią lampkę :(
Kategoria 50 km, Samotnie


  • DST 18.76km
  • Sprzęt Cross 5M
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorem

Piątek, 8 lutego 2019 · dodano: 11.02.2019 | Komentarze 0


Kategoria 50 km, Wieczorem, Samotnie


  • DST 20.50km
  • Sprzęt Cross 5M
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na szybko po okolicy

Środa, 6 lutego 2019 · dodano: 06.02.2019 | Komentarze 0

Żwawe tempo po godzinie dwudziestej. Szkoda że zapomniałem licznika :( Ucieszył mnie fakt odśnieżenia całej długości chodnika oraz tego co nazywam ścieżką rowerową. Kiedy wróciłem z niedzielnej trasy, wieczorem tak sypało śniegiem że nie było światu u nas widać. Mimo to akcja odśnieżania była skuteczna. Może to zasługa interwencji nowo wybranego radnego. Tak czy siak jestem zadowolony ;)

Cycle Route 4760814 - via Bikemap.net
Kategoria 50 km, Wieczorem


  • DST 76.47km
  • Czas 03:58
  • VAVG 19.28km/h
  • VMAX 36.30km/h
  • Sprzęt Cross 5M
  • Aktywność Jazda na rowerze

Deszczowa niedziela. Muzeum w Chełmnie

Niedziela, 3 lutego 2019 · dodano: 03.02.2019 | Komentarze 0

W sobotę wymarzona pogoda, dzisiaj natomiast chłodniej i wilgotniej ale za to w towarzystwie Daniela, kolegi z którym spotkałem się już na BikeOrient i OrientAkcji. Trasę wstępnie wybrana, około 50 km w lokalnych asfaltowych drogach. Start 11.10 z pobliskiej stacji, miałem mały poślizg więc spotkaliśmy się w połowie drogi. Jedziemy w kierunku pobliskiego jeziora, tutaj miła niespodzianka. Nad brzegiem mała morsowa impreza "Inwazja Morsów".

Strefa morsów
Strefa morsów © Dominik

Chwila pogaduchy i ruszamy w kierunku promu na Warcie, po drodze odwiedzamy cmentarz ewangelicko - augsburski w Sarbicach.

Tablica na cmentarzu
Tablica na cmentarzu © Dominik

Cmentarz w Sarbicach
Cmentarz w Sarbicach © Dominik

Na promie kolejne zaskoczenie, zdjęcia na planie filmowym :D O szczegóły trzeba zapytać kolegę ;) Wiem tyle że bohaterem jest uchodźca, mógłby być rowerzysta ;)

Promem przez Wartę
Promem przez Wartę © Dominik

Przekraczając rzekę opuszczamy Wielkopolskie, kierujemy się przez Wilamów do Czepowa z myślą zwiedzenia "fotkowania" pałacu. Niestety klops, zamknięte, pierwotnie z tego miejsca mieliśmy ruszyć do Uniejowa jednak duch i ciało ochocze i obieramy kierunek na Chełmno, muzeum byłego obozu zagłady Kulmhof. Daniel prowadzi, jadę pierwszy raz tym odcinkiem. Przekraczamy Ner i wyjeżdżamy na wojewódzkiej, którą kawałek jedziemy aż do samego muzeum.

Przekraczając Ner
Przekraczając Ner © Dominik

Tablica na terenie muzeum
Tablica na terenie muzeum © Dominik

Na miejscu niespodzianka, przynajmniej dla mnie. Nowa część gotowa do zwiedzania, przynajmniej do zapoznania się z historią całego miejsca. Ostatnio będąc tutaj zwiedziłem tzw. spichlerz a dzisiaj kolejna historia tragicznych losów ludności żydowskiej z Kraju Warty.

Źli chłopcy
Źli chłopcy © Dominik

Okrucieństwa i eksterminacja
Okrucieństwa i eksterminacja © Dominik

Wspomnienia byłego więźnia
Wspomnienia byłego więźnia © Dominik

Kiedy opuszczamy muzeum zaczyna padać, plan odwiedzenia lasu rzuchowskiego gdzie "pozbywano" się ciał zagazowanych ofiar musi poczekać. Kierujemy się w drogę powrotną, dla mnie nowa trasa. Przekraczamy Kanał Niemiecki, dopływ Neru i jedziemy na południe w kierunku Wilamowa, mały postój i jak się okaże ostatni.

Kanał Niemiecki
Kanał Niemiecki © Dominik

Siła jest, chęć też ;) jedziemy do Uniejowa i zamiast do domu jeszcze kręcimy dalej na południe, leje, pada czy jak tam zwał :( Mimo to każdy z nas zadowolony, z planowanej trasy na 50 km wykręciliśmy ponad 70 km. Odprowadzam Daniela do miejsca zbiórki i wracam do domu. Mimo deszczu było ciekawie i atrakcyjnie.

Dom - Kozubów (prom) - Wilamów - Czepów - Chełmno - Lutomirów - Wilamów - Kuczki - Uniejów - Spycimierz - Piekary - Zagaj -Dom
Kategoria 50 km


  • DST 33.38km
  • Czas 01:51
  • VAVG 18.04km/h
  • VMAX 29.90km/h
  • Sprzęt Cross 5M
  • Aktywność Jazda na rowerze

Stoi na stacji...

Sobota, 2 lutego 2019 · dodano: 02.02.2019 | Komentarze 0

Popołudniowa zakupowa trasa do Turku, podczas której znalazłem chwilkę na klika fotek miejsca które od jakiegoś czasu popada w ruinę. Może źle powiedziałem to już jest ruina i śmietnik oraz szalet miejski, mowa o dawnej stacji kolejki wąskotorowej w Turku.
Kolej do Turku zawitała w okresie pierwszej wojny światowej, była to linia gospodarcza - przedłużenie linii cukrowniczej Opatówek - Zbiersk. Ruch pasażerski był znikomy i z roku na rok malał, dopiero budowa elektrowni Adamów przyniósł ożywienie sytuacji. Stację rozbudowano, powstała bocznica dla elektrowni oraz dla innych zakładów, ruch pasażerski znacznie wzrósł.
Droga do dzisiejszego stanu rozpoczęła się w latach osiemdziesiątych oraz dziewięćdziesiątych. Będąc w szkole średniej mogłem jeszcze podziwiać przejazd składu. Kiedy miałeś problem w relacjach koleżeńskich często było można usłyszeć "chodź na tory" Dlaczego ? Wtedy jeszcze nie było klatek, gal MMA. Więc gdzie się prać ? Pozostawał dworzec PKS i torowisko.
Poniżej kilka zdjęć.

Wewnątrz serwisowni
Wewnątrz serwisowni © Dominik

Miejsce na dźwig
Miejsce na dźwig © Dominik

Jeszcze trochę i nie będzie śladu
Jeszcze trochę i nie będzie śladu © Dominik

Zarośnięte bocznice
Zarośnięte bocznice © Dominik


Zabudowania byłej stacji
Zabudowania byłej stacji © Dominik

Miejskie maskowanie
Miejskie maskowanie © Dominik
Kategoria 50 km, Samotnie


  • DST 25.04km
  • Czas 01:35
  • VAVG 15.81km/h
  • VMAX 24.50km/h
  • Sprzęt Cross 5M
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uniejów

Piątek, 25 stycznia 2019 · dodano: 25.01.2019 | Komentarze 0

Kiedy dzisiaj wyszedłem z pracy i zobaczyłem ten biały puch to chyba byłem jedyną osobą, która taka ilość śniegu ucieszyła. Nie dla tego że będzie powód do odśnieżania czy tym podobnych zabiegów, tylko z możliwości jazdy na dwóch kółkach :) Temperatura nie co wyższa w porównaniu do ostatnich dni. Jadę do browaru zarezerwować stolik na sobotnie małe spotkanie przy kufelku. 
Dojazd głównie w terenie, las w którym ZUL-e nie próżnują zima nie zima. 

Na skraju leśnictwa
Na skraju leśnictwa © Dominik

Przejeżdżam przez leśnictwo do krajowej, dokładnej do miejsca dorzecza Warty - Kanał Kaczki. Kawałek wzdłuż krajowej i jestem na szutrowym odcinku prowadzącym pod zamek.

Kanał Kaczka
Kanał Kaczka © Dominik

Kawałek asfaltem
Kawałek asfaltem © Dominik

Mam ochotę zobaczyć nową trasę na ścieżce edukacyjnej " Zieleń" obejmującą starorzecze Warty. Bardzo spodobały mi się nowe rozwiązania, sieć kładek, ławki i utwardzona trasa. 
Leśna stołówka
Leśna stołówka © Dominik

Tablica iformacyjna
Tablica informacyjna © Dominik

Wjazd na koronę wału
Wjazd na wał © Dominik

W taki sposób dojeżdżam do wału a stąd przez przyzamkowy park oraz kładką na rzece do browaru.

W kierunku zamku
W kierunku zamku © Dominik

Zamek w Uniejówie
Zamek w Uniejowie © Dominik

Przy kładce na Warcie
Przy kładce na Warcie © Dominik

Stolik jest ;) Zaczynam powrót, trasa przez centrum miasta a następnie tak jak dojazd.
Dom - Człopki - Zieleń - Uniejów - Dom 
Kategoria Zimą, 50 km, Samotnie


  • DST 39.13km
  • Czas 02:00
  • VAVG 19.57km/h
  • VMAX 25.80km/h
  • Temperatura -8.0°C
  • Sprzęt Cross 5M
  • Aktywność Jazda na rowerze

Co raz bliżej

Wtorek, 22 stycznia 2019 · dodano: 23.01.2019 | Komentarze 0

Co to za urodziny jak nie ma urodzinowej trasy. W ciągu dnia nie było czasu ale późnym popołudniem wyskoczyłem troszkę się poruszać. Wyjazd 17.40, na termometrze -8 (idzie się spocić).
Dom - Przykona - Psary -Turek - Dom


  • DST 53.13km
  • Czas 02:55
  • VAVG 18.22km/h
  • VMAX 28.60km/h
  • Sprzęt Cross 5M
  • Aktywność Jazda na rowerze

Turek

Czwartek, 3 stycznia 2019 · dodano: 04.01.2019 | Komentarze 0

Plan był taki, wracam z nocnej zmiany odsypiam do 11 i jadę załatwić kilka spraw na mieście. Jednak troszkę sobie pospałem  i leniwie  wstałem przed trzynastą. No nic, jem w pośpiechu i wyruszam. Mroźno,silny wiatr od zachodu. W Przykonie zjeżdżam z utartej trasy. Skusiła mnie polna ścieżka wzdłuż kanału Teleszyny, byłem ciekaw gdzie prowadzi. Ciekawość zaprowadziła mnie najpierw w pola a później pod most na krajowej 72. Po małym abordażu przez kolejne bariery dostałem się na DDR i dalej spokojnie dojeżdżam do Turku. W domu jestem chyba po szesnastej, mały restart i wieczorem do pracy.

Wzdłuż kanału Teleszyny
Wzdłuż kanału Teleszyny © Dominik
Kategoria Praca, 50 km


  • DST 32.32km
  • Czas 01:38
  • VAVG 19.79km/h
  • VMAX 36.30km/h
  • Sprzęt Cross 5M
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pierwsze w 2019

Środa, 2 stycznia 2019 · dodano: 03.01.2019 | Komentarze 0

No wiec i ja zanotowałem pierwszy noworoczny wyjazd. Trasa bardziej wymuszoną sytuacją w jakiej ostatnio się znajduję niż z przyjemności. Rano do Przykony, wieczorem do pracy. Najmilszy akcent to sms od Goździka z powiadomieniem iż na skrzynkę przesyła rowerowe plany na ten rok - w miarę postaram się sprostać ;) 


Kategoria Praca, 50 km


  • DST 38.50km
  • Czas 02:02
  • VAVG 18.93km/h
  • VMAX 28.60km/h
  • Sprzęt Cross 5M
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niedzielne popołudnie

Niedziela, 16 grudnia 2018 · dodano: 16.12.2018 | Komentarze 0

W środę słonecznie i w miarę ciepło. Natomiast dzisiaj budzę się i ... biało wszędzie ;) Nie pozostało nic innego jak po obiadku przetestować tegoroczny śnieg. Krótka trasa po lesie i lokalnych drogach. Wracając, na krótko pojawiłem się na krajowej. 
Ślady pantery :D
Ślady pantery :D © Dominik

koniki Polskie, Józefów
Koniki Polskie, Józefów © Dominik

Zmiana Kodu
Zmiana Kodu © Dominik

Siekirnik, Spycimierz (most)
Siekirnik, Spycimierz (most) © Dominik

Nad brzegiem
Nad brzegiem © Dominik

Śmieci aż kipi
Śmieci aż kipi © Dominik

W przyzwoitym stanie
W przyzwoitym stanie © Dominik

Gniazdko w zagajniku (trzy obiekty)
Gniazdko w zagajniku (trzy obiekty) © Dominik

Położenie względem lokalnej drogi. Spycimierz Kolonia
Położenie względem lokalnej drogi. Spycimierz Kolonia © Dominik

Na skraju zagajnika
Na skraju zagajnika © Dominik

Na ul. Kościelnickiej
Na ul. Kościelnickiej, Uniejów © Dominik
Kategoria Zimą, 50 km, Samotnie